Paolini Christopher
Dziedzictwo Księga 4 tom II
Do niedawna, Eragon, Smoczy jeździec, był biednym synem farmera, a jego smoczyca Saphira, jedynie błękitnym kamieniem w lesie. Długie miesiące treningów i bitew przyniosły zwycięstwa i nadzieję, ale także wielkie straty. Mimo to, najważniejsza bitwa ciągle przed nimi: czeka ich ostateczna rozgrywka z Galbatoriksem. Kiedy to już nastąpi, będą musieli być wystarczająco silni, aby go pokonać. Bo jeśli nie oni, nikt nie podoła temu zadaniu. Nie będzie też drugiej szansy. Smok i jego jeździec zaszli dalej niż ktokolwiek mógł przypuszczać, ale czy uda się im obalić złego króla i przywrócić sprawiedliwość w Alagaësii. I jeśli nawet, to za jaką cenę? Nadzwyczajne uwieńczenie bestsellerowego cyklu Dziedzictwo. Najbardziej oczekiwana książka roku.
Jest to wersja przetłumaczona z języka angielskiego przez Polskich czytelników i fanów cyklu „Dziedzictwo”
Od samego początku nie podobało się nam , że w polskiej wersji czwarta część książki została wydana w dwóch tomach. Powodem takiego postępowania przez wydawnictwo MAG był fakt iż „tłumacz nie zdążyłby do daty premiery skończyć całej książki” więc nie chcieli zwlekać i podzielili ją na dwa tomy (i oczywiście nie chodziło tu o fakt że polscy czytelnicy zapłacą za całość dwa razy więcej czyli 80zł).
Ale myślę że cena nie była głównym problemem , głównym problemem było to, że na ten tom książki czekaliśmy niespełna 3 lata . i kiedy już otrzymaliśmy go… to w połowie lektury , w trakcie najciekawszej akcji z całej serii – brutalnie przerwano nam , i napisano „Ciąg dalszy nastąpi” (premiera styczeń 2012)
Byłem na tyle sfrustrowany tym faktem – że w mojej głowie powstał pomysł przetłumaczenia książki z wersji angielskiej , zrobienia na przekór wydawnictwu MAG i zaspokojenie zniecierpliwionych czytelników , w tym siebie samego.
Nie było łatwo , nawet nie chce wymieniać na ilu ludziach się zawiodłem – którzy najpierw byli chętni do pomocy a potem się nie odzywali nawet słowem…byłem już bliski poddania się i opublikowania połowy rozdziałów – ale wtedy z pomocą przyszli kochani użytkownicy forum Saphira i prace znowu ruszyły (były 2 razy zawieszane)…
Ale zostawiam już tamte niemiłe przeżycia , bo w końcu , po niespełna miesiącu czasu
UDAŁO NAM